Kosho Uchiyama-roshi

(1911 - 1998)

Roshi Kosho Uchiyama urodził się w Tokio w roku 1911. Uzyskał tytuł magistra w dziedzinie filozofii Zachodu w Uniwersytecie Waseda w 1937 roku, a trzy lata później został wyświęcony na kapłana zen przez Roshiego Kodo Sawakiego. W roku 1965, po śmierci Roshiego Sawakiego, został opatem Antaiji, klasztoru położonego niedaleko Kioto.

Roshi Uchiyama zorganizował w Antaiji regularną praktykę, włącznie z comiesięcznymi pięciodniowymi sesshin, poza tym często podróżował po Japonii, wygłaszając wykłady i prowadząc sesshin. Zrezygnował z funkcji opata Antaiji w roku 1975 i aż do śmierci, która nastąpiła wiosną roku 1998, mieszkał z żoną w Noke-in, małej świątyni pod Kioto. Napisał ponad dwadzieścia tekstów na temat zen, w tym tłumaczenia na współczesny język japoński pism Zenji Dogena wraz z komentarzami, z których jedno jest dostępne w języku angielskim ("Refining Your Life", Weatherhill, 1983 Tokio). Roshi Uchiyama był też dobrze znany w świecie origami i jako mistrz tej sztuki napisał też na jej temat kilka książek.

Tekst Kosho Uchiyamy o Kodo Sawaki-roshim są dostępne tutaj.

We wrześniu tego roku w Przesiece odbędzie się sesshin z uczniem Uchiyamy-roshiego Daitsu Tomem Wrightem.

Z naukami Roshiego Uchiyamy zetknęłam się po raz pierwszy w roku 1981, podczas pobytu na Wzgórzach Berkshire w stanie Massachusetts. Mieszkałam na grzbiecie wzgórza, gdzie siadywałam samotnie w zazen w swojej chacie, nieświadoma tego, że za kilkoma kolejnymi łagodnymi wzgórzami znajduje się zendo, gdzie odbywa się bardzo cicha, wyrafinowana praktyka zen. Gdy w końcu wysoko na zalesionym zboczu odnalazłam Pioneer Valley Zendo (Zendo Doliny Pionierów), wydało mi się ono miejscem bardzo dziwnym: nikt nie mówił tam dzień dobry ani do widzenia, nikt nie pytał mnie o imię. Tym niemniej podczas obiadu czekało na mnie nakrycie przy stole i najwyraźniej byłam tam mile widziana, tak jak i cały wszechświat. Wywieszone tam były dwa ogłoszenia. Pierwsze wyrażało ogólną politykę ośrodka: nie oczekuje się tam żadnego datku, żadnego datku się nie odmawia. Drugie zawierało siedem punktów zawierających istotę praktyki, objaśnionych w eseju "Poszukujący Drogi". Z czasem pokochałam ten surowy zen, polegający na samym siedzeniu, bez żadnych pobocznych dodatków - wykładów, śpiewów, pracy. Taka była atmosfera częstych okresów intensywnej praktyki, czyli sesshin. Plan dnia poza okresami sesshin był równie niezwykły. Po porannym zazen, jeśli starczało pieniędzy, rezydujący mnich i uczniowie zostawali na miejscu i pracowali w ogrodzie, rąbali drewno na opał lub studiowali teksty. Jeśli potrzebowali pieniędzy, podejmowali dorywcze prace, takie jak zbiórka siana czy zbieranie syropu klonowego. Dzień kończył się wieczornym zazen. Życie proste - bardzo klarowne i skromne - ale wcale nie łatwe.

Nauczycielem mnichów, którzy przyjeżdżali, aby rezydować w Valley Zendo, był Roshi Uchiyama, a oni starali się z wielkim oddaniem wprowadzać jego nauki w życie. Ta książka przedstawia te nauki, mówiące o zazen jako o fundamentalnej praktyce na rzecz wielkiego wysiłku przeżywania życia Jaźni. Roshi Uchiyama jest pewnego rodzaju obrazoburcą, który wydaje się z łatwością i niewątpliwym wdziękiem przebijać przez nawarstwione zinstytucjonalizowane formy praktyki zen Soto w Japonii. Sięga do samego żywego rdzenia tego głębokiego sposobu życia i zrozumienia, jakim jest zen i tutaj nam go ofiarowuje. "Otwieranie dłoni myśli" to najklarowniejszy napotkany przeze mnie opis tego, jak faktycznie uprawiać zazen i jak ożywić swoje życie. Jestem głęboko wdzięczna za sposobność przyczynienia się do powstania tej książki.

Jisho Cary Warner
Minneapolis, listopad 1992

Inne teksty Kosho Uchiyamy - patrz dział tekstów.